Co zamawiamy? Najczęściej pizzę, sushi lub burgery

Najbardziej popularnymi daniami dowozu do klienta są dania kuchni włoskiej, a w szczególności pizza. Dużą popularnością w dowozie cieszą się też dania kuchni azjatyckiej, amerykańskiej i polskiej – wynika z danych zebranych przez Sfinks Polska. Są też takie produkty, których dowozić się nie powinno jak np. stek.

- Produkty dostarczane do klienta powinny dojechać w takim stanie, żeby klient nie odczuł dyskomfortu. Nie mogą różnić się od tego, co oferuje restauracja. Do usług delivery należy mieć wybraną, krótszą kartę – mówi newsrm.tv Sylwester Cacek, prezes Sfinks Polska.

Sam rynek dostaw w Polsce jest bardzo rozproszony – ocenia Sylwester Cacek i wylicza, że mamy duże firmy, portale i są mali przewoźnicy, restauracje, które same dostarczają swoje produkty. Na ten rynek zamierza też wejść grupa Sfinks, która już zapowiedziała utworzenie własnej marki delivery. Dzięki sprzedaży oferty restauracji w tym kanale, zarząd zakłada wypracowanie istotnego wzrostu przychodów.

Co jedzą polacy

Największy potencjał dla sprzedaży w dostawie dotyczy konceptu Fabryka Pizzy – od 30% do 50% udziału w obrotach sieci. Marki takie jak Chłopskie Jadło, WOOK i Funky Jim mogą również w znaczący sposób podnieść swoją sprzedaż dzięki delivery. Zarząd szacuje udział dostawy w sprzedaży tych marek na poziomie: 15-30% dla Chłopskiego Jadła i Funky Jim oraz 20-30% dla WOOK. W przypadku marki Sphinx udział ten jest estymowany na poziomie 5-15%, a Meta – 5-10%.

- Segment delivery jest obecnie w fazie bardzo dynamicznego rozwoju i walki o zajęcie pozycji rynkowej. Dynamicznie działają i rozwijają się firmy specjalizujące się w usługach delivery, ale także szybko rosną usługi delivery oferowane przez konkretne sieci firm. Mamy szansę zbudować tu przewagę konkurencyjną dzięki rozpoznawalnym markom, bogatej ofercie produktowej i planowanemu zasięgowi naszych sieci. W tym przypadku również rozważamy akwizycje lub alianse, które pozwolą nam na szybkie zbudowanie skali działania, dużego grona odbiorców i zapewnienie szerokiej oferty. Już od prawie roku planujemy i przygotowujemy się do wdrożenia tej usługi, w tym przez ponad pół roku prowadziliśmy testy w zakresie doboru dań, procesu dowozu czy wielkości sprzedaży. Jesteśmy przekonani, że mamy szanse osiągnąć zakładane w tym obszarze cele strategiczne – mówi Sylwester Cacek.

Źródło: newsrm.tv

Autor

Redakcja

samaprzyjemnosc.pl