Używki a potencja – niezgrany duet

Problem zaburzeń wzwodu staje się coraz powszechniejszy, co sprawia, że na ten temat propagowanych jest mnóstwo mitów. Niesprawdzone, niepoparte niczym informacje mogą na dobrą sprawę jedynie zaszkodzić mężczyźnie, dla którego może to być tylko chwilowa dysfunkcja i której można przeciwdziałać.

Mniej kolorowa rzeczywistość

W wielu przypadkach podczas spożywania alkoholu człowiekowi towarzyszy stan euforii. Dostrzegalna poprawa humoru, pewność siebie sprawia, a nawet większe libido wydawać by się mogło czymś jak najbardziej pozytywnym. Wszystko tak naprawdę wygląda dobrze do czasu, kiedy przekroczy się indywidualną dla każdego granicę.

Mało który mężczyzna zdaje sobie sprawę z tego, że po przekroczeniu pewnej dawki alkoholu, jego sprawność seksualna może ulec wyraźnemu pogorszeniu. Nierzadko w takim momencie zdarzają się problemy z uzyskaniem pełnego wzwodu, co być może nie przytrafiłoby się wcale na trzeźwo. Szkodliwość nałogów to nic nowego, jednak gdyby przyjrzeć się dokładniej skutkom wybranych z nich, można wręcz się zdziwić. Nie szczędzący sobie alkoholu w regularnych, dużych dawkach bardzo często nie mogą prowadzić normalnego pożycia. Niezależnie od tego, jak do tematu podchodzi współczesne kino, rzeczywistość bywa mniej kolorowa. Alkoholik i bawidamek to niebywale rzadkie połączenie i tak naprawdę możliwe do czasu. Zaburzone procesy trawienne hamują prawidłowe wydzielanie się testosteronu, co z kolei przekłada się na nienaturalnie niskie libido.

Duża ilość alkoholu we krwi zakłóca prawidłową erekcję i utrudnia osiągnięcie orgazmu. W obliczu takich informacji potwierdzonych naukowo ciężko podchodzić poważnie do wiadomości, według których używka ta miałaby być czymś w rodzaju afrodyzjaku. Nie powinniśmy się dziwić, kiedy wypijemy znaczną ilość alkoholu a potencja, zamiast wzrastać, stanie się osłabiona do granic możliwości.

Nawyki poprawiające jakość pożycia

Niezależnie od pobudek leczenie alkoholizmu jest czymś, co zasługuje na pochwałę. Podjęcie działań bywa trudnym krokiem, ale efekty terapii mogą okazać się nadzwyczaj pozytywne. Już w niedługim czasie po odstawieniu trunków można zauważyć poprawę w samopoczuciu i zwiększone libido. Jednak skutki długotrwałego sięgania po alkohol mogą na tyle upośledzić organizm mężczyzny, że potrzebne będą inne działania.

Należy także pamiętać, że istnieją też inne używki, co do których mało kto przypuszczałby, że mogą zaburzać mechanizm wzwodu. Wyniki powtarzalnych przez różne instytuty badań naukowych wzięły pod lupę papierosy. W zależności od źródeł przyjmuje się, że zawarta w nich nikotyna może przekładać się na spadek potencji aż o 27%. Nałogowi palacze, czyli sięgający po minimum 20 papierosów dziennie są narażeni na dysfunkcję w tym zakresie o 60% bardziej niż niepalący.

Pragnący uzyskać w szybki sposób atletyczną sylwetką mężczyźni sięgający po sterydy nie zdają sobie sprawy, że wstrzykując sobie regularne dawki, stopniowo obniżają swoje libido. Skutkiem tego są oczywiście zaburzenia wzwodu, ponieważ nadużywanie anabolików powoduje hamowanie wydzielania prawidłowych dawek testosteronu. Należy więc zadać sobie pytanie, czy pójście na skróty w ten sposób warte jest aż tak daleko idących skutków?

Szanse na powrót do pewnej sprawności ma wielu mężczyzn, pozostaje tylko pytanie, czy są w stanie zmienić swoje dotychczasowe życie. Wcielanie nowych nawyków zwłaszcza przy uzależnieniach nie jest proste, jednakże warto podjąć trud walki z samym sobą, by stać się kimś lepszym. Więcej informacji na temat popularnych mitów dotyczących korzystania z ogólnodostępnych używek w relacji do potencji można znaleźć np. tutaj: http://www.permen.pl/uzywki-a-potencja.html.

Przed sięgnięciem po coś warto zadać sobie pytanie, czy na pewno jesteśmy świadomi ewentualnych skutków nadużywania wybranej substancji. Późniejsze zaburzenia mogące pojawić się znacznie szybciej niż przypuszczamy, na ogół są czymś, czemu można jeszcze zaradzić, ale nie będzie to łatwe zadanie. Pamiętajmy, że umiar wskazany jest tak naprawdę we wszystkim.

Materiał zewnętrzny

Autor

Redakcja

samaprzyjemnosc.pl